poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Dieta warzywno-owocowa wg. dr Ewy Dąbrowskiej + obiecane przepisy z Radawy

Żyjemy w czasach, w których ogromną wagę przywiązuje się do tego jak wyglądamy, gdzie mieszkamy, co mamy w szafie i garażu, ile cali ma nasz telewizor, a ile megapikseli najlepszej klasy aparat fotograficzny. W sumie nic w tym dziwnego, po to pracujemy, zabiegamy, zarabiamy, żeby poprawiać sobie standard życia. Mnie jednak zaskakuje w tym wszystkim coś innego. Że ta nadmierna czasem dbałość o wygląd zewnętrzny i dobra materialne, nie idzie w parze z dbałością o większe dobro - o zdrowy styl życia, o  zdrowy organizm, o zdrowe żywienie. Produkty pochodzące z hipermarketów niewiele mają wspólnego ze zdrową, naturalną, przyjazną człowiekowi żywnością, a przecież kolejki do kas są kilometrowe. Fabryki smaku kuszą konsumentów ofertami rabatowymi - dwa obiady w cenie jednego, czy do każdego zestawu dodatkowa puszka czarnego napoju gratis. Czy zastanawiamy się nad tym, jak niewiele nam oferują? Jak mało w tych produktach jest składników, których nasz organizm potrzebuje, a jak ogromna ilość tych, które później musi utylizować? Jak bardzo ta żywność jest przetworzona - rafinowana, mrożona, smażona - jednym słowem byle jaka? Procesy przetwarzania pozbawiają jej wielu niezbędnych mikroelementów i witamin, niszczą enzymy i zmiany strukturalne białek, pozbawiają niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania organizmu błonnika. A licznie dodatki do tej żywności - konserwanty, wzmacniacze smaku, zapachu, barwy - jakże często okazują się dla nas truciznami. 

Dr Ewa Dąbrowska, autorką innowacyjnej metody profilaktyki i leczenia za pomocą diety warzywno-owocowej, wypowiada się na temat tego zjawiska następująco: "Następstwem przetwarzania żywności było pojawienie się na niespotykaną dotąd skalę szeregu przewlekłych chorób „cywilizacyjnych” o charakterze degeneracyjno – zapalnym z miażdżycą i nowotworami na czele.  A przecież jeszcze przed 100 laty, gdy żywność była naturalna, główną przyczyną śmierci były choroby infekcyjne, takie jak grypa czy gruźlica, a nie - jak dzisiaj - zawały czy nowotwory. Wiadomo jest, że człowiek jako istota biologiczna pozostał na przestrzeni wieków niezmienny, jego komórki mają wciąż te same potrzeby pod względem  składników pokarmowych, co przed tysiącami lat. Jeżeli odejście od natury byłoby przyczyną chorób cywilizacyjnych, zatem naturalne pożywienie oparte na warzywach i owocach mogłoby  być przykładem leczenia przyczynowego tych chorób (źródło: tutaj).
(fot. Bożena Zych)



1. Czym jest dieta warzywno-owocowa? 

Ma ona charakter okresowej kuracji (od kilku dni do kilku tygodni - w zależności od wskazań), polega na spożywaniu warzyw niskoskrobiowych i owoców niskocukrowych. Dzięki temu w organizmie wyrównują się niedobory niezbędnych enzymów, mikroelementów i witamin. Następuje także odtrucie i oczyszczenie organizmu oraz jego korzystna alkalizacja. Ponad to organizm wzmacnia własne, samoleczące mechanizmy i przywraca równowagę przemian, czyli - zdrowie.
A przy okazji tej diety można w sposób naturalny i bezpieczny dla zdrowia stracić kilka zbędnych kilogramów;)


2. Co można jeść/pić podczas diety?

* Warzywa niskoskrobiowe: 
- korzeniowe - marchew, buraki, seler, pietruszka, rzodkiew;
- kapustne - kapusta, kalafior, brokuł;
- cebulowe - cebula, por, czosnek;
- dyniowate - dynia, kabaczek, ogórki;
- psiankowate - pomidor, papryka;
- liściaste - sałata, natka pietruszki, zioła.

* Owoce niskocukrowe: 
- jabłka, grejpfruty, cytryny, nieduże ilości jagód, ewentualnie czarna i czerwona porzeczka, melon, arbuz, pomarańcza.

Warzywa i owoce można jeść na surowo, w postaci surówek, zup warzywnych przyprawianych ziołami, warzyw duszonych, pieczonych, kiszonych.
Oczywiście najcenniejsze są warzywa i owoce surowe, gdyż posiadają najwięcej aktywnych enzymów, biokatalizatorów, antyoksydantów (np. polifenoli, likopenu, witaminy C, E, beta karotenu, oraz chlorofilu), mikroelementów i błonnika.
W sytuacji, gdy pojawią się dolegliwości ze względu na spożywanie dużej ilości pokarmów surowych (np. bóle brzucha, wzdęcia) zaleca się dietę sokową lub gotowaną (szczegóły na stronie Dr Dąbrowskiej - tutaj).

* Napoje:
- woda,
- soki z powyższych owoców i warzyw,
- soki z domieszką zielonych pędów roślin:  natki pietruszki, selera naciowego, botwiny, mniszka, pokrzywa, szczawiu, szpinaku, brokuł, kapusty, sałaty, kiełków lucerny, trawy z pszenicy (szczególnie cenne, ponieważ zielone części roślin są znacznie bogatszym źródłem bioaktywnych składników niż korzenie - zawierają chlorofil oraz aktywne enzymy, które oczyszczają i odtruwają organizm, ułatwiają trawienie, odkwaszają, dostarczają tlenu, energii, witamin i minerałów w najlepiej przyswajalnej postaci).
- kompoty bez cukru,
- wywary z warzyw,
- herbaty (mięta, róża, melisa, owocowa, koper, itp).

* Należy także przebywać dużo na świeżym powietrzu, spacerować, biegać, pływać, etc...


3. Czego nie można?

W czasie kuracji nie należy spożywać żadnych innych pokarmów jak np. chleba i ziaren zbóż (bogate w skrobie i białko), kasz, oleju, roślin strączkowych (bogate w białko), orzechów (bogate w tłuszcze i białko), owoców wysokocukrowych (banany, gruszki, śliwki). Nie należy także pić kawy, mocnej herbaty, alkoholu oraz palić papierosów. 


4. Dodatkowe zagadnienia związane z dietą

Pozostałe zagadnienia związane z dietą warzywno-owocową, opisane są na stronie Dr Dąbrowskiej, na którą Państwa odsyłam. Należą do nich: 
* dawki leków podczas diety,
* wskazania do diety warzywno-owocowej,
* przeciwwskazania,
* mechanizm działania diety,
* przebieg kuracji - kryzysy ozdrowieńcze,
* leczenie zespołu metabolicznego X za pomocą diety,
* rola nietolerancji pokarmowych,
* znaczenia zakwaszenia i alkalizacji krwi.

Pani doktor na swojej stronie omawia także przypadki osób, które zostały uzdrowione z rożnych, nawet bardzo poważnych schorzeń, dzięki diecie warzywno-owocowej.

Informacje o diecie znajdują się także na stronie Domu Ojca Pio w Radawie.

A szerzej o oczyszczaniu organizmu i roli diety w tym procesie, pisze Klaudia na swoim blogu - Mniszek.


5. Jak wygląda jadłospis w Radawie?

Podam tu kilka propozycji jadłospisu z Radawy, bo ten testowałam przez dwa tygodnie. 

W książkach Ciało i ducha ratować żywieniem Ewy Dąbrowskiej oraz Dieta owocowo-warzywna oraz makrobiotyczna stosowana w domu Ojca Pio w Radawie, znajdują się dokładne zestawy na dwutygodniową kurację.

W Radawie wyglądało to następująco:
* na śniadanie najpierw wypijało się sok (ok. 8:30), następnie barszcz czerwony (ok. 9:00) i po kolei: dwa rodzaje surówek, warzywa gotowane, owoc;
* na obiad kolejność była podobna: kompot (ok. 12:30), następnie (ok. 13:00) dwa rodzaje surówek, warzywa gotowane, zupa, owoc;
* na kolację: sok (ok. 16:30) i kolejno (od. ok. 17:00) dwa rodzaje surówek, warzywa gotowane, owoc.

Śniadanie:
* sok (np. marchwiowy, marchew+jabłko, z kiszonej kapusty, z czarnej porzeczki, pomidor z ogórkiem kiszonym, z surowego buraka z sokiem z cytryny, z pokrzywy i z jabłek, z ogórka kiszonego)
* barszcz czerwony kiszony na ciepło (dobry przepis już podawałam na blogu - tutaj)
* surówka 1 (np. kapusta pekińska+jabłko+rodzynki; kapusta pekińska+marchewka+jabłko; sałata zielona+papryka+jabłko; seler+jabłko+chrzan)
* surówka 2 (np. ogórek świeży+papryka+cebula; pomidor+cebula+pietruszka zielona; pomidor+por+jabłko; ogórek świeży+cebula+rzodkiewka+szczypiorek)
* warzywa gotowane (np. kalafior z marchewką; miks warzywny; bukiet jarzyn, kapusta kiszona z kminkiem, leczo)
* owoc (np. pół grejpfruta; jabłko; mandarynka)

Obiad:
* kompot
* surówka 1 (np. sałata zielona+pomidor+rzodkiewka+cebula; cukinia+ogórek kiszony+pomidor; kapusta biała+jabłko+marchew)
* surówka 2 (biała kapusta+jabłko+cebula; arbuz+jabłko+brzoskwinia; biała rzodkiew+jabłko+cebula)
* gotowane (np. brokuł z zielona pietruszką; warzywa duszone z ogórkiem; pomidory faszerowane farszem jarzynowym, papryka faszerowana)
* zupa (np. chrzanowa z zieloną pietruszką; jarzynowa; brokułowa; pomidorowa z zieloną pietruszką)
* owoc (np. jabłko; mandarynka; melon)

Kolacja:
* sok (np. warzywny, marchew+jabłko+wiśnia; jabłko+cytryna+wiśnia; jabłko+malina+cytryna+marchew)
* surówka 1 (np. kapusta kiszona+jabłko+cebula; jabłko+truskawki+kiwi; pomidor+jabłko+por)
* surówka 2 (np. marchew+jabłko+pomarańcz; dynia+pomidor+szczypiorek; kapusta kiszona+marchewka+cebula; ogórek kiszony+marchew+jabłko+cebula)
* gotowane (np. jabłko pieczone; bigos warzywny; warzywa duszone, leczo jarskie, gołąbki jarskie)
* owoc (np. mandarynka; melon; kiwi; jabłko).


6. Jak to wszytko przygotować? 

Po jadłospisie widać, ze nie są jakieś szczególnie skomplikowanie dania. Na chwilę obecna moim problemem są jedynie proporcje - robię tego za dużo i nie daję rady zjeść wszystkiego naraz. Np. zupę, którą ugotowałam w sobotę jadłam do dzisiaj;) Ale myślę, ze z biegiem czasu zapanuję nad tym;)


* Do soków trzeba mieć sprzęt (wyciskarkę, blender, termomox, etc.).





 Surówki się po prostu kroi - ręcznie lub w odpowiednim sprzęcie. W Radawie podawali zawsze pięknie pokrojone i udekorowane. W domu nie jestem w stanie aż tak przygotować, ale jakoś sobie radzę;)









 * Gotowane - to może być bukiet warzyw gotowany na parze, lub bardziej wymyślne dania, np. leczo, bigos, faszerowana pomidory, faszerowana papryka)



Faszerowana papryka


Faszerowany pomidor

Farsz jarzynowy

Ugotować na parze lub osolonej wodzie: marchew, seler, por, pietruszkę, cebulę, zmielić i przyprawić bazylią, sola, pieprzem, natką pietruszki. 


Bigos jarski

Ugotować w małej ilości wody cebule pokrojoną, dodać pokrojoną kapustę kiszoną lub białą i udusić na małym ogniu. Po ok. 20 min. gotowania dodać pokrojone kwaśne jabłka, przecier pomidorowy i przyprawy (majeranek, kminek, czosnek, sól, liść laurowy) i zagotować.


Leczo jarskie

Ugotować w małej ilości wody pokrojoną cebulę, dodać pokrojoną surową paprykę (lub kabaczek), przecier pomidorowy, przyprawy (sól, czosnek, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz)
i udusić na małym ogniu.

* Zupy

Podaję przykładowy przepis na jarzynową gotowaną:
Pokrojoną włoszczyznę (marchew, seler, pietruszkę, por, cebulę) zalać wrzącą wodą, dodać przyprawy (majeranek, lubczyk, bazylię, liść laurowy, ziele angielskie, czosnek, koper, natkę pietruszki, sól szarą) i ugotować. Można zupę zmiksować. Pod koniec gotowania można dodać kiszone ogórki lub kiszone buraki, albo kalafior, kapustę czy przecier pomidorowy.

Oraz na jarzynową surową:
(jest ona szczególnie zdrowa, gdyż pominięty zostaje proces gotowania, który niszczy witaminy i enzymy). Do malaksera wrzucić pokrojoną marchew, seler, cebule, por, kalafior, dodać przecieru pomidorowego, soli i ząbek czosnku. Zalać gorąca wodą z przyprawami (zestaw może być taki jak powyżej), zmiksować i podać na gorąco. 




Jeśli chodzi o przecier pomidorowy to najlepiej zrobić go samodzielnie lub być ostrożną przy zakupie - niektóre zawierają wiele niepotrzebnych chemicznych substancji, trzeba sprawdzać etykiety (szczególnie uczulam na glutaminian sodu - pisałam o nim tutaj). To samo dotyczy przypraw - szukajcie takich, które pochodzą z dobrych, sprawdzonych firm, ja np. Dary Natury czy Nifares. 

Autorką powyższych zdjęć jest Bożena Zych
(Bożenko dziękuję ogromnie i pozdrawiam ciepło).
Więcej zdjęć z przepięknymi kompozycjami z radawskiego stołu - tutaj.


 7. „Dziś zadbaj o swoje zdrowie, byś nie musiał o nim marzyć, gdy będziesz w niemocy”

Tymi słowami, wypowiedzianymi w I w n.e. przez historyka i rzymskiego pisarza Gaiusa Pliniusa Secundusa, zwanego Starszym, pragnę zakończyć dzisiejszy wpis.

Życząc wszystkim czytelnikom bloga DN
dobrego zdrowia i dobrych nawyków żywieniowych.

Serdecznie pozdrawiam także uczestników 15. turnusu radawskiego, 
z którymi spędziłam ostanie dwa niezwykłe tygodnie na diecie owocowo-warzywnej pod dachem Domu Ojca Pio (wspólne zdjęcie - tutaj).



8. Niespodzianka od Domu Ojca Pio dla Dzielnych Niewiast

Na zakończenie - miła wiadomość. 
Dom Ojca Pio przygotował dla Dzielnych Niewiast specjalna ofertę -
5% rabatu na każdy z turnusów dla każdej z uczestniczek oraz najbliższej rodziny (męża, dzieci).
Terminy turnusów - tutaj.

W imieniu wszystkich Dzielnych Niewiast 
serdecznie dziękuję za tę niespodziankę Pani Dyrektor DOP - Renacie Foryś
oraz Panu Tomaszowi Adamcowi, który jest dobrym duchem tego Domu.



9. Podsumowanie

Na chwilę obecną to już ostatni wpis o Radawie na blogu DN.
W ostatnim czasie sporo pisałam o tym miejscu i wydaje mi się, 
że to, co miało się pojawić, już się pojawiło:



Jest mi ogromnie miło, że dźwiękami tak pięknej muzyki
mogę zakończyć moją niezwykłą wakacyjną przygodę z Radawą.







50 komentarzy:

  1. szkoda, że nie ma mnie obecnie w Tarnowie, nie byłoby problemu z proporcjami, chętnie bym pomogła w spożywaniu :)
    a z diety z pewnością skorzystam. Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, szkoda, że Cię nie ma;) Bo ja właśnie nastawiałam do zakwaszenia czerwone buraczki, które tak lubisz;)

      A dietę polecam. Ja czuję się po niej jak nowo narodzona. Ale u mnie jest to związane też z tym, że ja tam w Radawie po prostu wypoczęłam. Nikt nic ode mnie nie chciał, niczego nie musiałam organizować, nie musiałam gotować ani sprzątać po gotowaniu;) Chodziłam sobie swoimi ścieżkami i dobrze mi z tym było;)
      No i jeszcze do tego ogrom czasu na modlitwę, na medytację, na Słowo Boże, na zanurzenie się w ramiona kochającego Boga.
      I ten koncert fortepianowy z muzyką, którą tak lubię... Cudowna przygoda!
      Stąd taki efekt.

      Ściskam Cię mocno

      Usuń
    2. Zasłużyłaś na ten wypoczynek jak mało kto...
      no, a na sok z buraka to może jeszcze zdąże:)
      również ściskam mocno

      Usuń
    3. Monika, jak już wrócisz to daj znać. Zapraszam na pyszną kolację. Oczywiście wg. wskazań dr Dąbrowskiej;)

      Usuń
    4. z przyjemnością:)

      Usuń
    5. Dziękuję Alu za fantastyczną kolację, dawno nie jadłam czegoś równie zdrowego i tak smacznego. Do zobaczenia jutro:)

      Usuń
    6. Cała przyjemność po mojej stronie;) Cieszę się, że nasze spotkanie doszło do skutku. I ze kolacja smakowała;)

      Usuń
  2. szkoda, że nie ma mnie obecnie w Tarnowie, nie byłoby problemu z proporcjami, chętnie bym pomogła w spożywaniu :)
    a z diety z pewnością skorzystam. Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się naparcowałaś przy tym wpisie, jest świetny i zachecający do zmiany nawyków zywieniowych;) A koncert uroczy, miło posłuchać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspieram w takim razie w tych zmianach i mocno kibicuję;) pozdrawiam ciepło

      Usuń
  4. I jeszcze jedno - ten rabat dla DN też mi sie podoba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, pomysł ciekawy;)

      Usuń
  5. To znowu ja. Zaczęłam czytać ten wpis i trochę mnie wciągnął, ale...musiałam przerwać czytanie, bo znalazłam błąd;)-taki trochę śmieszny i dlatego stwierdziłam, że lepiej zebyś go poprawiła.
    W 5 pkt. śniadanie:
    zdanie w nawiasie z pogrubioną czcionką(dobry przepis PODAWAŁAM...-ten wyraz ma błąd;)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten początek...myślę, że dobrze to napisałaś, chociaż...Alicja, przeczytaj dzisiejszą Ewangelię-nie wiem dlaczego, ale kiedy przeczytałam ten poczatek, to od razu przypomniała mi sie własnie ta Ewangelia. Nasuwaja mi się rózne mysli, nie wiem co mam Ci powiedziec.
    Ale nie przejmuj się, ogólnie jest ok.;)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  7. A do kiedy ten rabat jest ważny, bo w tym roku to nie bardzo ale w przyszłe wakacje jak Pan Bóg pozwoli to z przyjemnością bym się tam wybrała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem do kiedy, nie pytałam o to. Ale mam nadzieję, że do końca życia każdej z Dzielnych Niewiast;)

      A czy można wiedzieć, która dzielna chce się wybrać?

      Usuń
  8. No...nawet niezły wyszedł Ci ten wpis;) Co prawda nie znam się na dietach owocowo-warzywnych(ale owoce i warzywa lubię i czasami je zjadam), to muszę przyznać, że to co opisałaś i co widać na zdjęciach, wygląda...całkiem zachęcająco, aby czasami coś takiego popróbować;) i nie wątpię, że jest to smaczne, no ale...2 tygodnie na samych owocach i warzywach??? Na dzień dzisiejszy nie ma takiej opcji, żebym się na coś takiego skusiła;)
    A koncert? podoba mi się, zwłaszcza druga część. Piękne,żywe utwory-takie lubię;)
    Tym, którzy lubią owocowo-warzywne specjały życzę; SMACZNEGO;))))
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga. Widzisz, dla jednych dwa tygodnie to za dużo, dla innych za mało;) Ja czuję się tak dobrze po tych dwóch tygodniach w Radawie, że ciągnę kolejne dwa w warunkach domowych;) Dziś wyszedł mi tak dobry bigos (oczywiście bezmięsny), że... aż jestem z siebie dumna;) Zauważyłam też, że po takiej diecie wyostrza się zmysł smaku i spożywane potrawy smakują dużo lepiej.

      A jeśli chodzi o koncert, to podoba Ci się ta część z walcami, tak?

      Usuń
    2. Koncert jest cały bardzo dobry, ale bardziej podoba mi się druga część.
      Aga

      Usuń
    3. Cały koncert jest bardzo dobry, ale ta część z walcami podoba mi się najbardziej;)
      Aga

      Usuń
    4. Ja także lubię te walce. Ale rzeczywiście Pan Aleksander cały koncert odegrał po mistrzowsku. Choć wydaje mi się, że nagranie nie oddaje w pełni atmosfery, która tam panowała.

      Usuń
  9. Miałam okazję być w Radawie tylko trzy dni, ale było świetnie. Skorzystałam z rabatu dla DN i ich rodzin z czego też jestem niezmiernie zadowolona. Dziękuję Wszystkim pracownikom radawskiego Ośrodka za mile spędzony czas pod Ich dachem. Dziękuję. P.S. Dziękuję szczególnie Panu Tomkowi, który się nami bardzo dobrze zaopiekował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Pan Tomasz to człowiek o złotym sercu. I w dodatku chyba bardzo lubi Dzielne Niewiasty;)

      Usuń
  10. Nie wszystko jest tak do końca prawdą. Z tym sercem to, co najwyżej srebro;)

    Cała załoga Domu Ojca Pio chyba zdążyła polubić Dzielne Niewiasty, a przynajmniej ich dwie przedstawicielki, które nas odwiedziły - Alicję i Klaudię. Zżera nas ciekawość, czy wszystkie są tak dzielne, stąd ten rabat dla Dzielnych Niewiast;) (który obowiązuje aż do czasu uzyskania statusu stałego klienta i rabatu z tego tytułu).
    Korzystając z okazji, chciałbym w imieniu całej załogi, podziękować Pani Alicji za wszystkie ciepłe słowa, jakimi opisywała pobyt w naszym ośrodku. Za sam pobyt, z którego my również wynieśliśmy wiele korzyści i bezcennej wiedzy.
    I zaprosić po raz kolejny do Radawy, nie tylko na turnus, ale również w wolnych chwilach na herbatkę z kopru włoskiego:)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomaszu, jest mi niezmiernie miło, że ponownie zechciałeś zaglądnąć na blog DN i pozostawić tu swój komentarz. Dziękuję także za wyrazy uznania, które w mojej ocenie są jednak dane mi na wyrost.

      Mogę zapewnić Cię, że wszystkie Dzielne Niewiasty są... bardzo dzielne:) Dwie kolejne - Ania i Ewa - przebywają obecnie pod dachem Domu Ojca Pio w ramach 16. turnusu;) Obserwuj zatem bacznie;)

      A dobrą herbatkę koperkową serwują także w Tarnowie. Zapraszam serdecznie;)

      Usuń
  11. Wszytko ładnie wygląda tylko ile czasu zajmuje przygotowanie takich posiłków?:) Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, żebym rano przed pracą zdarzyła zrobić sok, barszcz, dwie surówki i ugotować warzywa i jeszcze to wszytko zjeść;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się wszytko dobrze zaplanuje i przygotuje poprzedniego dnia, to się zdąży:)
      Ale chyba lepiej dietę robić podczas wakacji. Wtedy nie ma napięcia;)

      Usuń
    2. Warto zacząc i weryfikować. Wieczorne przygotowanie pomaga :) Zakładać z góry na nie to nie jest dobre rozwiazanie:)

      Usuń
  12. Alu, tak jak pisałam do Ciebie, też jestem teraz na diecie Ewy Dąbrowskiej, chociaż moje potrawy nie są tak ładne jak te na zdjęciach:) Pisałam już kiedyś w innym komentarzu o dobrodziejstwach tej diety dla mojego zdrowia. Chyba nie jestem dobrym przykładem, bo przychodzi mi ona dosyć lekko, może dlatego, że zawsze lubiłam owoce i warzywa, więc nie jest to jakieś wielkie wyrzeczenie dla mnie. W swoim czasie bardzo mi pomogła na różne dolegliwości. A teraz, kiedy sobie trochę pofolguję z jedzeniem lub nie udaje mi się przestrzegać wszystkich niezwykle skomplikowanych zasad zdrowego żywienia (a nie udaje mi się, chociaż się staram;) traktuję ją jako swoiste "koło ratunkowe", które zawsze trzymam w zapasie.
    Jednym z minusów jest to, że w jej trakcie trochę marznę, jeśli dni są takie chłodne jak ostatnio... Wtedy ratują mnie gorące zupy (jarzynowe:)) i kawa "Anatol" z imbirem (i odrobiną miodu). Za to po diecie odkrywam wszystkie smaki na nowo. Najlepszym przysmakiem staje się chleb z masłem, oczywiście dobry chleb. I czuję się dużo, dużo lżej, bardziej rześko.
    Oczywiście o wiele łatwiej przeprowadza się tę dietę w miejscach zorganizowanych, zwłaszcza jeśli ktoś robi to po raz pierwszy. Mnie bardzo brakuje porannej gimnastyki na świeżym powietrzu, w lesie... To takie moje krótkie "refleksje" na temat tej diety.

    Co do ojca Pio, patrona Radawy, to bardzo ujmuje mnie w Nim to, że podobno miał (rzadki niestety) dar rozumienia kobiecej natury i duszy:) Pozdrawiam. et

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewa za ten komentarz!

      Imponująca jest Twoja wiedza na temat świętych;) Nie spodziewałabym się, że o. Pio pośród wielu swoich darów, miał także i ten - rozumienia kobiecej natury i duszy. Jest to cenna informacja.

      A jeśli chodzi o ciepłe zupki podczas chłodniejszych dni, to ja szczególnie lubię tę z białych warzyw (kalafior, pietruszka, seler, cebula, czosnek, chrzan). Jest rewelacyjna, polecam.

      A dobry chleb z masłem zapachniał...;) Jeszcze tylko tydzień;)

      Usuń
  13. Jestem chyba wyczulona na pewne sprawy i je wychwytuję, od świętych też:) Ale tylko niektórych.

    Zupę kalafiorową też bardzo lubię, chociaż nie próbowałam z chrzanem. Koniecznie zmiksowaną. Nie rozumiem tego zjawiska, ale po zmiksowaniu bardzo podnosi się jej smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, koniecznie zmiksowana zupka;) A chrzanu nie dodawaj do gotowania zupy, lecz dodaj po ugotowaniu w postaci surowej, zmielonej. Taki chrzan był zawsze na stole w Radawie i dodawaliśmy go do różnych zup, ale także do ugotowanych jarzyn. Smak niezapomniany;)

      Usuń
    2. Dziękuję za podpowiedź, zastanawiałam się nad tym chrzanem...;)

      Usuń
    3. ŚWietny sposób na ten chrzan :)

      Usuń
  14. A ja mam pytanie jak liczyć te kilocalorie? Dr Dąbrowska na swej stronie pisze, że ma być 800 kcal dziennie. Jak to policzyć? Co wybierać i jak łączyć, żeby tyle było na dzień? Macie jakieś ściągawki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie liczę, przygotowuję posiłki na wyczucie;) Nie czuję się niedożywiona więc chyba jest dobrze;)

      Usuń
    2. To liczenie bardzo ogranicza. Ja nigdy nie liczyłam a wyniki mam satysfakcjonujące :)

      Usuń
  15. Hej Alicja ju tesknié za salatkami i za Wami. Bóg dobrze wiedzial dlaczego Ciebie wysyla do Radawy w tym samym czasie co i mnie:))B,Z

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Bożenko! Jak miło, ze znowu się tu pojawiłaś;) Też się za tobą stęskniłam;) A spotkania przy wspólnym stole sałatkowym powtórzymy za rok;)

      Usuń
  16. Schudlas przez ta diete?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo miałam z czego;)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  17. Witam, miałem przyjemność przeprowadzić wywiad z osobą, która już trzykrotnie przechodziła pełny 6-cio tygodniowy post Daniela (dietę Ewy Dąbrowskiej).

    W rozmowie dzieli się swoją wiedzą, doświadczeniami i opowiada o cudownych efektach, które osiągnęła. Zainteresowane osoby zapraszam do wysłuchania.

    http://www.wiecejnizzdroweodzywianie.pl/021/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Michale za ten link. Prowadzicie bardzo ciekawy blog. Zaglądam od czasu do czasu i zawsze znajduję coś ciekawego. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  18. http://www.chatauwarkoczyka.pl/
    Zapraszamy !U nas kupią Państwo najwyższej, jakości, zawsze świeże warzywa, owoce. Dla nas najbardziej liczy się Państwa zadowolenie. Kupując w naszym sklepie internetowym lub na stoisku otrzymają Państwo, świeże, starannie wyselekcjonowane produkty.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem świeżo po diecie (poście?) i powiem Wam, że warto, chociaż liczyłam na większego kopa energii. Prowadziłam krótki dziennik, więc opisałam wszystko u mojego Miśka na blogu:

    http://www.jakprowadziclepszezycie.pl/goscinne-i-arcyciekawe/dieta-dr-dabrowskiej/

    OdpowiedzUsuń
  20. Dietę znam i stosowałam, dlatego zdziwiła mnie obecność w menu takich owoców jak kiwi, brzoskwinia, mandarynka i arbuz. Czy nie są za słodkie?

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie jest źródło informacji, że na diecie można jeść melona, arbuza, pomarańcze? W książce tego nie ma więc jestem trochę zdziwiona...Choć słyszałam, że Pani Dąbrowska od czasu napisania książki wprowadziła kilka modyfikacji w diecie. Będę wdzięczna za odnośnik.

    OdpowiedzUsuń
  22. Byłam na tej diecie i mogę stwierdzić, że jest rewelacyjna. Niby niskokaloryczna, ale między posiłkami nie czuje się głodu i nie sięga po niezdrowe przekąski jak to było w moim przypadku. Przed rozpoczęciem kuracji kupiłam sobie robota kuchennego Original 4000 pomagał mi w przygotowaniu posiłków i dodatkowo wyciskałam w nich soki. Teraz jak już jestem po diecie to zostały mi zdrowe nawyki i codziennie z rana pije szklankę soku marchewkowego.

    OdpowiedzUsuń